Samsung Galaxy S26+

Data premiery Galaxy S26? Szokująco zgodna z przeciekami.

Samsung „przerwał milczenie” i oficjalnie zaprosił na wydarzenie Unpacked 2026.
Wielkie ogłoszenie. I data… dokładnie ta sama, którą znaliśmy od kilku tygodni z przecieków. Przypadek? Oczywiście
😉

Kiedy Unpacked 2026?

25 lutego.
San Francisco.
Godzina 19:00 czasu polskiego.

Klasyczny, sprawdzony schemat:
– wtorek,
– USA,
– streaming na YouTube,
– „globalna premiera, która już dawno przestała być tajemnicą”.

I nie zrozumcie mnie źle — Samsung robi świetne eventy. Tylko że dziś konferencje to bardziej formalność niż odkrywanie kart.

Bonusy, które mają nas zmotywować

Samsung już zachęca do zapisu:

  • 150 zł zniżki przy zakupie dwóch urządzeń
  • konkurs z 1015 voucherami

Brzmi dobrze. Dopóki nie przypomnimy sobie, że ceny startowe Galaxy S26 mają być wyższe niż w serii S25. 150 zł rabatu przy telefonie za 5000-7000 zł to trochę jak kupon na kawę przy zakupie samochodu. Miły gest. Psychologicznie skuteczny.

Samsung Galaxy S26

Samsung Galaxy S26: co zobaczymy?

Gwoździem programu będzie oczywiście seria:

  • Galaxy S26
  • Galaxy S26+
  • Galaxy S26 Ultra

Wariant Edge? Podobno skasowany. Najwyraźniej rynek uznał, że zakrzywiony ekran nie jest wart dopłaty. Demokracja konsumencka bywa brutalna.

Specyfikacje?
Rendery?
Ceny?

Internet zna je od tygodni. Samsung oficjalnie pokaże nam to, co zdążyliśmy już przeanalizować piksel po pikselu.

Co poza telefonami?

Podczas Unpacked 2026 zobaczymy też:

  • Galaxy Buds 4 (dwie wersje)

Smartwatche i składaki? Dopiero latem. Czyli klasyczne rozdzielenie premier, żeby hype nie zużył się w jednym kwartale.

Czy Samsung pokaże coś ekstra?

Możliwe. Samsung lubi dorzucić „one more thing”, choć zwykle jest to bardziej „one more ecosystem feature”.

  • nowe funkcje AI w One UI,
  • integracja z Galaxy AI 2.0,
  • może zapowiedź czegoś, co trafi do sprzedaży za 6–12 miesięcy.

Rewolucji raczej nie będzie. Ewolucja — jak najbardziej.

Czy warto oglądać?

Jeśli interesuje Cię, jak Samsung opakuje to, co już wiemy, to tak — warto. Jeśli liczysz na technologiczny przewrót stołu — raczej nie tym razem.

Anna Rajczak

Polecane wpisy

Samsung szykuje telefon, który „rośnie” w dłoni. Składane smartfony mogą zaraz wyglądać staro

Samsung szykuje zegarek, który będzie wiedział o nas więcej niż my sami

Samsung pokazuje UFS 5.0. AI w telefonie będzie szybsze, tylko bateria ma nie płakać

Samsung pokazuje Galaxy A27 5G. Budżetowiec, który najwyraźniej też chce mieć klasę premium

Samsung unika strajku. AI uratowało chipy, ale podniosło temperaturę w firmie

Rekordowe zyski, bo wszyscy chcą AI, a AI chce pamięci

Przewijanie do góry