
Samsung Galaxy S26 Ultra i szybkie ładowanie… które nie zawsze jest szybkie
Samsung w modelu Samsung Galaxy S26 Ultra wprowadził szybsze, 60-watowe ładowanie. Brzmi jak upgrade, który w końcu ma sens. W końcu flagowiec za kilka tysięcy złotych powinien ładować się szybciej niż cierpliwość użytkownika.
I teoretycznie wszystko się zgadza. „Do 60 W” wygląda świetnie w tabelce specyfikacji. Problem zaczyna się w momencie, gdy próbujesz to osiągnąć w rzeczywistości.
Bo „do 60 W” to trochę jak „do 100 km/h”
Na papierze Samsung Galaxy S26 Ultra obsługuje ładowanie z mocą 60 W. To o 15 W więcej niż poprzednie modele Ultra, więc jest progres. Jest rozwój. Jest duma. Tylko że… jak to zwykle bywa, gwiazdka jest większa niż liczba. Bo żeby zobaczyć te 60 W, nie wystarczy mieć „mocnej ładowarki”. Trzeba mieć odpowiednią ładowarkę. A to już zupełnie inna historia.
Samsung sprzedaje ładowarkę, która… nie ogarnia własnego flagowca
I tu wchodzi ona — cała na biało — Samsung Trio 65 W. 65 W. Więcej niż 60 W. Matematyka mówi: powinno działać. Logika mówi: powinno działać. Marketing pewnie też mówił, że będzie działać. A rzeczywistość? No cóż. Samsung Trio nie jest w stanie wykorzystać pełnego potencjału Samsung Galaxy S26 Ultra. I nie chodzi o brak mocy. Chodzi o profil ładowania. Maksymalnie oferuje 45 W przy pojedynczym porcie. Czyli dokładnie tyle, ile… poprzednia generacja smartfonów Samsunga. Postęp? Jest. Tylko nie tam, gdzie trzeba.

Super Fast Charging 3.0, którego nie zobaczysz
Nowy standard ładowania w Samsung Galaxy S26 Ultra to Super Fast Charging 3.0. Brzmi poważnie. I faktycznie – pozwala osiągnąć wyższe moce. Ale tylko wtedy, gdy ładowarka obsługuje odpowiednie profile napięcia i natężenia. Samsung Trio? Nie obsługuje. Czyli kupujesz flagowca z szybszym ładowaniem… i ładowarkę od producenta… i nadal ładujesz jak w zeszłym roku.
Czyli co – trzeba kupić coś „nie-samsungowego”?
I tu robi się ciekawie. Okazuje się, że aby faktycznie wykorzystać możliwości Samsung Galaxy S26 Ultra, często lepiej sięgnąć po ładowarki firm trzecich, które obsługują odpowiednie standardy PD i PPS. Na przykład modele 100 W od Ugreen czy innych producentów. Paradoks? Trochę tak. Kupujesz topowy sprzęt Samsunga, a żeby działał „na maksa”, potrzebujesz… niesamsungowej ładowarki.
Morał? Specyfikacja to jedno, życie to drugie
Samsung Galaxy S26 Ultra to bez wątpienia mocny sprzęt. Szybsze ładowanie to dobry kierunek. Tylko że jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Bo „obsługuje 60 W” nie oznacza, że: każda ładowarka 60+ W zadziała, każda ładowarka Samsunga zadziała, a już na pewno nie oznacza, że od razu zobaczysz pełną moc.
Anna Rajczak