Samsung bije rekordy. Smartfony tym razem tylko przeszkadzają

Samsung zakończył drugi kwartał 2026 roku z rekordowymi wynikami finansowymi. Koreański koncern osiągnął 171,5 bln wonów przychodu oraz 89,5 bln wonów zysku operacyjnego. Co ciekawe, za sukcesem nie stoją najnowsze składane smartfony ani kolejna funkcja Galaxy AI. Prawdziwą maszyną do zarabiania okazały się układy pamięci wykorzystywane w infrastrukturze sztucznej inteligencji.

Rekord, obok którego trudno przejść obojętnie

Przychody Samsunga wzrosły w porównaniu z poprzednim kwartałem o 28 proc., a zysk operacyjny osiągnął najwyższy poziom w historii firmy. Sam dział Device Solutions, obejmujący między innymi produkcję półprzewodników, wypracował 127,5 bln wonów przychodu i aż 89,2 bln wonów zysku operacyjnego. Powód jest prosty: centra danych potrzebują coraz więcej pamięci DRAM, NAND, HBM oraz dysków SSD dla przedsiębiorstw. Samsung sprzedaje więc komponenty firmom rozwijającym sztuczną inteligencję, a wyścig o większe modele i wydajniejsze serwery bardzo skutecznie zasila jego wyniki finansowe. Najwyraźniej AI nie tylko generuje teksty i obrazy, ale także całkiem przyzwoite marże.

Firma spodziewa się, że zapotrzebowanie na pamięci serwerowe pozostanie wysokie. Samsung ostrzega jednocześnie, że niedobory chipów mogą utrzymywać się nawet do 2028 roku, dlatego zawiera wieloletnie umowy z największymi operatorami centrów danych. Część kontraktów ma obejmować gwarantowane ceny oraz przedpłaty, co pozwoli producentowi zabezpieczyć sprzedaż znacznej części swoich mocy produkcyjnych (źródło: Samsung Electronics, Reuters)

Galaxy sprzedaje się dobrze, ale zarabiać nie chce

Znacznie mniej powodów do świętowania ma dział Mobile eXperience i Networks. Osiągnął on 33,2 bln wonów przychodu, ale zakończył kwartał ze stratą operacyjną w wysokości 0,7 bln wonów. Samsung podkreśla, że seria Galaxy S26 oraz modele z rodziny Galaxy A sprzedawały się solidnie. Problemem okazały się jednak rosnące ceny komponentów, w tym pamięci. Powstała więc dość osobliwa sytuacja: Samsung świetnie zarabia na drogich chipach, ale jednocześnie sam musi za nie więcej płacić podczas produkcji telefonów. Pieniądze wprawdzie zostają w rodzinie, tylko księgowi muszą pilnować, przy którym stole je posadzono.

Stratę odnotował również segment telewizorów i sprzętu AGD, choć Samsung nie podał jej dokładnej wartości, określając ją jako niewielką.

Rekordowy wynik? Inwestorzy wzruszyli ramionami

Nawet rekordowe rezultaty nie wystarczyły, aby zachwycić rynek. Po publikacji wyników akcje Samsunga spadły o około 0,7 proc. Inwestorzy obawiają się między innymi ogromnych kosztów dalszej rozbudowy fabryk oraz tego, czy obecna hossa związana z AI będzie równie dochodowa w kolejnych latach.

Samsung znajduje się jednak w bardzo komfortowej sytuacji. Świat potrzebuje coraz więcej pamięci, podaż pozostaje ograniczona, a największe firmy technologiczne próbują rezerwować dostawy z kilkuletnim wyprzedzeniem. Koncern musi teraz dopilnować, aby rekordowych zysków nie przeznaczyć wyłącznie na wyprodukowanie jeszcze większej liczby drogich chipów. Chociaż w branży AI właśnie tak zazwyczaj zaczyna się kolejny rekord.

Anna Rajczak

Polecane wpisy

Samsung zakłada AI na nos. Inteligentne okulary z Gemini zadebiutują jesienią

Samsung wreszcie ma baterie krzemowo-węglowe. Rewolucja przyszła z przypisem

Samsung i Broadcom szykują współpracę za 200 mld dolarów. AI znów jest głodne

Samsung wchodzi do portfela. Galaxy Card ma zatrzymać użytkownika w ekosystemie

Samsung bierze się za humanoidalne roboty. Najpierw fabryki, potem nasze domy

Samsung bierze się za największy problem składanych smartfonów. Tytan ma „wyprasować” ekran

Przewijanie do góry