Samsung Galaxy S25 Ultra i S Pen znów się „gryzą”. Winne etui z magnesem!

Użytkownicy najnowszego Samsung Galaxy S25 Ultra donoszą o problemach z działaniem rysika S Pen przy korzystaniu z magnetycznych etui i akcesoriów. Smartfon wyświetla ostrzeżenia o możliwych zakłóceniach, które mogą wpływać na dokładność pisania i powodować przypadkowe uruchamianie poleceń. Okazuje się, że to wcale nie nowość — Samsung zmaga się z tym samym problemem od czasów serii Note.

S Pen kontra magnesy – historia, która wraca jak bumerang

W ostatnich tygodniach na Reddit i w serwisach technologicznych pojawiło się coraz więcej relacji użytkowników Galaxy S25 Ultra, którzy zauważyli, że ich smartfon nie współpracuje najlepiej z magnetycznymi obudowami. Po podłączeniu akcesorium na ekranie wyświetla się komunikat:

„Magnetic accessories can interfere with your S Pen. The magnets in accessories can interfere with the signals your S Pen sends to your phone. They may cause your S Pen to not write correctly or cause Air commands to occur unintentionally.”

Na problem zwrócił uwagę także serwis Android Central, który potwierdził, że komunikat faktycznie pojawia się przy niektórych magnetycznych etui. Co ciekawe, redaktor Andrew Myrick zauważył, że ostrzeżenie nie wyskakuje przy użyciu adaptera MagSafe z oficjalnym silikonowym etui Samsunga. Może to oznaczać, że znaczenie ma nie tylko sama obecność magnesu, ale też odległość między rysikiem a źródłem pola magnetycznego, a także siła i rozmiar magnesu.

Nie nowy błąd a odwieczny problem

Choć temat powrócił przy okazji premiery najnowszego flagowca, nie jest to wcale nowe zjawisko. Samsung już w 2020 roku — jeszcze w czasach Galaxy Note 8 — publikował ostrzeżenie, że S Pen może działać nieprawidłowo w przypadku stosowania magnetycznych pokrowców. Firma zalecała wówczas, by użytkownicy trzymali rysik bardziej pionowo i używali większego nacisku… co, delikatnie mówiąc, nie było rozwiązaniem problemu.

Mimo upływu lat i kolejnych generacji urządzeń mechanizm działania S Pen pozostaje podatny na zakłócenia magnetyczne. Rysik komunikuje się z ekranem poprzez indukcję elektromagnetyczną, a silne pola magnetyczne z etui lub uchwytów mogą zakłócać ten sygnał, powodując opóźnienia, błędy w śledzeniu ruchu lub przypadkowe aktywacje poleceń.

MagSafe czy bezpieczeństwo? Użytkownik musi wybrać

Sytuacja jest o tyle niefortunna, że coraz więcej producentów akcesoriów, także tych przeznaczonych do Galaxy S25 Ultra, stawia na technologię MagSafe – magnetyczne pierścienie, które ułatwiają ładowanie i montaż akcesoriów. Dla właścicieli nowych flagowców oznacza to trudny wybór: bezpieczna ochrona telefonu z MagSafe, czy pełna funkcjonalność rysika S Pen.

Jak dotąd Samsung nie zapowiedział żadnego rozwiązania problemu. Użytkownicy, którzy często korzystają z S Pena, radzą sobie po prostu w najprostszy sposób — unikać magnetycznych etui lub wybierać modele, w których magnes jest umieszczony jak najdalej od dolnej krawędzi urządzenia, gdzie spoczywa rysik.

W 2025 roku wciąż to samo?

Trudno nie odnieść wrażenia, że w 2025 roku takie problemy nie powinny już występować. Skoro Samsung zrezygnował z Bluetooth w rysiku S25 Ultra, użytkownicy mogli liczyć przynajmniej na bezproblemową obsługę podstawowych funkcji. Tymczasem historia zatacza koło — i to dosłownie, bo winne są… magnetyczne pierścienie w etui.

Podsumowując:
Jeśli planujesz zakup Galaxy S25 Ultra i chcesz korzystać z rysika S Pen bez frustracji — lepiej zrezygnuj z magnetycznych akcesoriów. Przynajmniej dopóki Samsung nie opracuje trwałego rozwiązania problemu, który ciągnie się za marką już od serii Note.

Polecane wpisy

Samsung szykuje telefon, który „rośnie” w dłoni. Składane smartfony mogą zaraz wyglądać staro

Samsung szykuje zegarek, który będzie wiedział o nas więcej niż my sami

Samsung pokazuje UFS 5.0. AI w telefonie będzie szybsze, tylko bateria ma nie płakać

Samsung pokazuje Galaxy A27 5G. Budżetowiec, który najwyraźniej też chce mieć klasę premium

Samsung unika strajku. AI uratowało chipy, ale podniosło temperaturę w firmie

Rekordowe zyski, bo wszyscy chcą AI, a AI chce pamięci

Przewijanie do góry