Samsung Galaxy S26

Samsung Galaxy S26 – rewolucja? Nie. Aktualizacja? Owszem.

Do sieci trafiła pełna specyfikacja Samsung Galaxy S26, S26+ i S26 Ultra. Znamy też europejskie ceny. Premiera za chwilę, a my wiemy wszystko. Dosłownie wszystko. I teraz najważniejsze pytanie: czy jest tu na co czekać… czy raczej na co oszczędzać 999 euro?

S26 i S26+ – czyli „lekko lepiej, trochę jaśniej, wciąż drogo”

Ekrany? 6,3″ i 6,7″ AMOLED. Trochę jaśniejsze, bardziej energooszczędne, bardziej „meh”. Jeśli ktoś liczył na przełom – nie tym razem. Procesor? Exynos 2600. I tu zaczyna się klasyczna samsungowa ruletka. Teoretycznie? Niższe taktowanie niż Snapdragon 8 Elite Gen 5, potencjalnie lepsza energooszczędność, potencjalnie chłodniejsza praca. Praktycznie? Historia podpowiada, że może być… różnie. Wstrzymuję wyrok do testów, ale jeśli ktoś ma déjà vu – to nie bez powodu.

Pamięć:

  • 12 GB RAM
  • 256 / 512 GB

I uwaga: brak informacji o klasycznej promocji „kup 256, dostań 512”. Samsung nas do tego przyzwyczaił. Czyżby oszczędzanie zaczęło się wcześniej niż u klientów?

Aparaty w S26 – i tu robi się niezręcznie

Zestaw:

  • 50 MP główny (1/1.56″, f/1.8, OIS)
  • 10 MP tele (3x, OIS)
  • 12 MP szeroki kąt

Teleobiektyw 10 MP w 2026 roku, przy tej cenie?
To już nie jest konserwatyzm. To jest upór.

Konkurencja w postaci Xiaomi 17, vivo X300, a zwłaszcza vivo X300 Pro robi z tego zestawu ćwiczenie z pokory. Samsung najwyraźniej uznał, że marketing i algorytmy zrobią resztę.

Bateria – tu już nawet ironia nie jest potrzebna

  • S26: 4300 mAh, 25 W
  • S26+: 4900 mAh, 45 W

W świecie, w którym konkurencja oferuje 5500-6000 mAh i ładowanie 100 W+, Samsung nadal wierzy, że 25 W to „wystarczająco szybko”. Nie wiem, czy to konsekwencja, czy po prostu tradycja.

S26 Ultra – czyli „tu wrzucili wszystko”

6,9″ AMOLED QHD.
Chciałbym tylko, żeby Samsung w końcu zdecydował się:
albo prostokąt z prawdziwego zdarzenia pod S Pen,
albo mniej kompromisów stylistycznych.

Samsung Galaxy S26+

Wydajność?
Snapdragon w Ultra (najpewniej). I całe szczęście, bo trudno wyobrazić sobie inny ruch przy tym poziomie cenowym.

Pamięć:

  • 12 lub 16 GB RAM
  • 256 / 512 GB / 1 TB

Aparaty w Ultra – tu jest już poważniej

  • 200 MP główny (1/1.3″, f/1.4, OIS)
  • 50 MP peryskop 5x
  • 10 MP 3x
  • 50 MP szeroki kąt

Na papierze – bardzo solidnie.
W praktyce? Konkurencja w postaci Oppo Find X9 Ultra czy vivo X300 Ultra wciąż może być krok przed Samsungiem pod względem sensorów i przetwarzania obrazu.

Bateria Ultra: 5000 mAh

W 2026 roku 5000 mAh w telefonie za 1469 euro to nie jest „wow”. To jest „standard”. A konkurencja idzie dalej.

60 W ładowanie?
Jeśli będzie tak samo „efektywne” jak poprzednie 45 W, to różnicę zauważymy głównie w tabelce specyfikacji.

Ceny – i tu zaczyna się prawdziwa premiera

  • S26 – od 999 €
  • S26+ – od 1269 €
  • S26 Ultra – od 1469 €

Czyli brak rewolucji, brak wyraźnego skoku technologicznego, pełna flagowa cena.

Czy warto czekać?

Jeśli masz S23 lub starszy model – tak, upgrade ma sens.
Jeśli masz S24/S25 – raczej poczekaj na S27. Albo przynajmniej na pierwsze promocje.

Samsung Galaxy S26 to nie jest zły telefon.
To jest bardzo poprawny, bezpieczny, drogi flagowiec.

A w świecie, w którym konkurencja ryzykuje i eksperymentuje, „bezpieczny” nie zawsze oznacza „najlepszy”.

Anna Rajczak

Polecane wpisy

Samsung szykuje telefon, który „rośnie” w dłoni. Składane smartfony mogą zaraz wyglądać staro

Samsung szykuje zegarek, który będzie wiedział o nas więcej niż my sami

Samsung pokazuje UFS 5.0. AI w telefonie będzie szybsze, tylko bateria ma nie płakać

Samsung pokazuje Galaxy A27 5G. Budżetowiec, który najwyraźniej też chce mieć klasę premium

Samsung unika strajku. AI uratowało chipy, ale podniosło temperaturę w firmie

Rekordowe zyski, bo wszyscy chcą AI, a AI chce pamięci

Przewijanie do góry