Galaxy Z TriFold: największy błąd projektowy Samsunga

W technologii „więcej” zazwyczaj oznacza „lepiej”. Ale w przypadku Galaxy Z TriFold, Samsung wpadł w pułapkę, która sprawia, że to urządzenie za 3000 dolarów staje się bezużyteczne dokładnie tam, gdzie powinno błyszczeć. Dlaczego ten model to inżynieryjny majstersztyk, który merytorycznie polega na całej linii?

Zbyt duży, by być telefonem. Za mały, by być narzędziem

Większość recenzentów skupia się na tym, że TriFold jest gruby. To błąd. Prawdziwym problemem jest to, że Samsung próbował uratować formę smartfona kosztem funkcji tabletu. Po rozłożeniu otrzymujemy ekran 10-calowy w formacie 4:3.

10 cali to „ziemia niczyja” produktywności. To zbyt mało, by komfortowo pracować w trybie DeX bez mrużenia oczu, i zbyt mało, by zastąpić iPada czy Galaxy Tab S-serii przy wielozadaniowości. Samsung stworzył hybrydę, która dziedziczy wady obu światów, nie dając pełnych zalet żadnego.

Ergonomia Galaxy TriFold, która zabija ideę „Mobile Office”

TriFold waży o 60% więcej niż S25 Ultra. Jako smartfon, jest udręką w codziennej obsłudze jedną ręką. Ale jako tablet? Jest za lekki i zbyt giętki, by utrzymać stabilność przy pracy z zewnętrznymi akcesoriami.

Samsung promuje to jako stację roboczą, którą zmieścisz w kieszeni. Jednak matematyka pracy jest nieubłagana:

  • Ekran 10″ przy wysokiej rozdzielczości wymusza skalowanie UI, które zabiera cenne miejsce.
  • Ekran 13″ (którego Samsung nie zrobił) pozwoliłby na natywne wyświetlanie okien bez straty czytelności.

Samsung Galaxy TriFold: zmarnowana szansa na „Laptop Killer”

TriFold to pokaz siły, a nie wizji. Samsung miał szansę zdefiniować nową kategorię: składany komputer kieszonkowy. Zamiast tego, dostaliśmy po prostu „bardziej złożonego Folda”.

Gdyby Samsung zaryzykował i poszedł w stronę 12-13 cali (nawet kosztem jeszcze większej obudowy), TriFold stałby się jedynym urządzeniem, jakiego potrzebuje biznesmen w podróży. W obecnej formie to tylko gadżet dla kogoś, kto chce mieć „najdroższy telefon”, a nie „najlepsze narzędzie”.

Werdykt: Samsung Galaxy TriFold to produkt dla nikogo?

Jeśli kupujesz TriFolda jako telefon – będziesz przeklinać jego wagę. Jeśli kupujesz go jako tablet do pracy – będziesz przeklinać rozmiar jego ekranu.

Samsung udowodnił, że potrafi to zbudować. Teraz musi udowodnić, że wie, po co to zbudował. Bo na razie Huawei Mate XT, choć był pierwszy, popełnił ten sam błąd: uwierzył, że 10 cali to magiczna granica, podczas gdy prawdziwa rewolucja zaczyna się tam, gdzie kończy się kompromis.

Polecane wpisy

Samsung szykuje telefon, który „rośnie” w dłoni. Składane smartfony mogą zaraz wyglądać staro

Samsung szykuje zegarek, który będzie wiedział o nas więcej niż my sami

Samsung pokazuje UFS 5.0. AI w telefonie będzie szybsze, tylko bateria ma nie płakać

Samsung pokazuje Galaxy A27 5G. Budżetowiec, który najwyraźniej też chce mieć klasę premium

Samsung unika strajku. AI uratowało chipy, ale podniosło temperaturę w firmie

Rekordowe zyski, bo wszyscy chcą AI, a AI chce pamięci

Przewijanie do góry