Samsung chce, żeby zegarek znał nas lepiej niż my sami. Galaxy Watch idzie mocniej w zdrowie i AI

Samsung najwyraźniej uznał, że samo liczenie kroków to już za mało. Bo przecież kto dziś chciałby mieć zegarek, który tylko pokazuje godzinę, skoro może mieć na nadgarstku małego doradcę zdrowotnego, trenera, analityka snu i cyfrowego znajomego, który subtelnie sugeruje, że znowu nie odpoczywaliśmy tak, jak powinniśmy.

Firma pokazała nowe funkcje Samsung Health i Galaxy Watch, które mają zmienić zegarek z biernego licznika danych w bardziej aktywnego asystenta codziennego zdrowia. Mowa między innymi o analizie parametrów nocnych, ocenie obciążenia organizmu, lepszych wskaźnikach treningowych i bardziej zrozumiałych podpowiedziach. Innymi słowy: mniej suchych wykresów, więcej komunikatów w stylu „może dziś nie udawaj maratończyka, skoro spałeś cztery godziny”.

Samsung prezentuje to jako krok w stronę proaktywnego dbania o zdrowie. I trudno odmówić temu sensu, bo użytkownicy naprawdę nie potrzebują kolejnych tabelek, których nikt nie rozumie. Potrzebują informacji, które da się przełożyć na codzienne decyzje: wcześniej iść spać, odpuścić intensywny trening, ruszyć się po całym dniu siedzenia albo po prostu zauważyć, że organizm od dawna wysyła sygnały ostrzegawcze.

Oczywiście warto zachować zdrowy dystans. Zegarek nie jest lekarzem, nawet jeśli coraz bardziej próbuje wyglądać jak jego bardzo pewny siebie stażysta. Może pomóc zauważyć trendy, ale nie zastąpi diagnostyki, konsultacji ani rozsądku. Mimo to kierunek jest jasny: Samsung chce, żeby zdrowie w ekosystemie Galaxy było nie tylko dodatkiem, ale jednym z głównych powodów, dla których użytkownik zostanie przy marce.

A to oznacza, że przyszłość wearable’i będzie coraz mniej o tym, ile mamy kroków, a coraz bardziej o tym, czy nasz zegarek wie, że dzisiaj lepiej nie dokładać sobie kolejnej kawy i kolejnego stresu.

Anna Rajczak

Polecane wpisy

Samsung szykuje telefon, który „rośnie” w dłoni. Składane smartfony mogą zaraz wyglądać staro

Samsung szykuje zegarek, który będzie wiedział o nas więcej niż my sami

Samsung pokazuje UFS 5.0. AI w telefonie będzie szybsze, tylko bateria ma nie płakać

Samsung pokazuje Galaxy A27 5G. Budżetowiec, który najwyraźniej też chce mieć klasę premium

Samsung unika strajku. AI uratowało chipy, ale podniosło temperaturę w firmie

Rekordowe zyski, bo wszyscy chcą AI, a AI chce pamięci

Przewijanie do góry