Samsung bierze się za humanoidalne roboty. Najpierw fabryki, potem nasze domy

Samsung nie chce już tylko umieszczać sztucznej inteligencji w telefonach, telewizorach i lodówkach. Teraz zamierza dać jej ręce, nogi oraz zadanie do wykonania. Koreański koncern powołał osobny dział robotyki RX, który ma przekształcić efektowne demonstracje humanoidów w realny biznes.

Robotyka pod bezpośrednim nadzorem prezesa

21 lipca 2026 roku Samsung Electronics ogłosił utworzenie jednostki RX, czyli Robotics eXperience. Nowy dział będzie podlegał bezpośrednio prezesowi spółki, co zwykle oznacza jedno: projekt nie ma być technologiczną ciekawostką stojącą obok ekspresu do kawy w laboratorium badawczym. RX ma odpowiadać za rozwój kluczowych technologii, strategię biznesową oraz wdrażanie robotów na rynek. Samsung zapowiedział również rozbudowę ośrodków badawczych w Stanach Zjednoczonych, Chinach i Japonii. Firma liczy, że robotyka stanie się jednym z jej nowych motorów wzrostu. Według informacji Reutersa w pierwszej kolejności humanoidy mają trafić do przemysłu, a dopiero później do handlu i gospodarstw domowych.

Czyli spokojnie: robot Samsunga nie zapuka jutro do drzwi z pytaniem o hasło do Wi-Fi. Najpierw prawdopodobnie dostanie identyfikator pracowniczy w fabryce.

Czym właściwie jest „fizyczna sztuczna inteligencja”?

Samsung wiąże rozwój robotów z tzw. physical AI — fizyczną sztuczną inteligencją. To systemy, które nie tylko analizują informacje i generują odpowiedzi, lecz także obserwują rzeczywiste otoczenie, planują działania i wykonują je za pomocą mechanicznych elementów.

Humanoidalny robot potrzebuje więc znacznie więcej niż modelu językowego. Musi jednocześnie:

  • rozpoznawać przedmioty oraz ludzi;
  • oceniać odległość i przewidywać ruch;
  • utrzymywać równowagę;
  • precyzyjnie sterować dłońmi i ramionami;
  • reagować na nieoczekiwane sytuacje;
  • działać bezpiecznie w otoczeniu człowieka.

Chatbot może od czasu do czasu „halucynować”. Robot trzymający ciężkie narzędzie zdecydowanie nie powinien korzystać z tego przywileju.

Samsung ma jednak kilka atutów. Produkuje półprzewodniki, pamięci, kamery, czujniki, ekrany i urządzenia gospodarstwa domowego, a przy tym zarządza ogromnymi zakładami produkcyjnymi. Posiada zatem zarówno technologie potrzebne do budowy robota, jak i miejsca, w których można go testować w praktyce.

Dlaczego roboty najpierw pójdą do fabryki?

Dom wydaje się naturalnym środowiskiem dla humanoida. W końcu to właśnie w mieszkaniu najbardziej przydałaby się maszyna, która posprząta, wyjmie naczynia ze zmywarki i odnajdzie ładowarkę leżącą „gdzieś na kanapie”. Problem polega na tym, że przeciętny dom jest dla robota chaosem. Przedmioty ciągle zmieniają położenie, dzieci i zwierzęta poruszają się nieprzewidywalnie, a każde mieszkanie wygląda inaczej. Fabryka jest bardziej uporządkowana: zadania można powtarzać, przestrzeń odpowiednio przygotować, a efekty automatyzacji łatwiej policzyć.

Humanoidy mogą początkowo zajmować się transportem części, kompletowaniem komponentów, kontrolą jakości lub pracą w warunkach niebezpiecznych dla człowieka. Dla przedsiębiorstwa liczy się nie to, czy robot potrafi zrobić salto, ale czy przez całą zmianę wykonuje tę samą czynność dokładnie, bezpiecznie i taniej niż dotychczasowe rozwiązania. Podobną ścieżkę wybiera Hyundai, który planuje rozpocząć wdrażanie robotów Atlas firmy Boston Dynamics w swojej fabryce w Georgii od 2028 roku. Najpierw mają one przygotowywać i porządkować części, a później pomagać również przy montażu. Hyundai przejmuje jednocześnie pełną kontrolę nad Boston Dynamics.

Człowiek od Boston Dynamics pokieruje projektem

Na czele nowego działu Samsunga stanie Lee Dong-kun. Menedżer wcześniej zajmował się strategią robotyki w Hyundai Motor Group i uczestniczył między innymi w nadzorowaniu Boston Dynamics. To istotny wybór. Samsung nie potrzebuje już wyłącznie osób potrafiących zbudować efektowny prototyp. Potrzebuje zespołu, który będzie umiał przygotować roboty do seryjnej produkcji, znaleźć dla nich konkretne zastosowania i przekonać klientów, że inwestycja rzeczywiście się zwróci. Robot poruszający się przez pięć minut na scenie to demonstracja. Robot pracujący przez osiem godzin w zakładzie produkcyjnym to produkt. Pomiędzy jednym a drugim znajduje się wyjątkowo dużo inżynierii.

Samsung może zbudować cały ekosystem

Decyzję koncernu można odczytywać szerzej niż jako próbę stworzenia pojedynczego humanoida. Samsung ma potencjał, aby oferować znaczną część technologicznego zaplecza robotyki: procesory, pamięci, sensory, systemy komunikacji, oprogramowanie oraz integrację z platformą inteligentnego domu SmartThings. W przyszłości robot domowy mógłby współpracować z urządzeniami AGD, systemem bezpieczeństwa i elektroniką osobistą użytkownika. Nie musiałby ręcznie naciskać każdego przycisku, jeżeli pralka, piekarnik czy klimatyzacja byłyby elementami tej samej platformy.

To oczywiście na razie interpretacja strategicznych możliwości Samsunga, a nie zapowiedź gotowego produktu. Sama integracja urządzeń będzie zresztą łatwiejsza niż nauczenie maszyny niezawodnego składania prania. W tej dziedzinie skarpetka nadal pozostaje przeciwnikiem bardziej wymagającym, niż sugeruje jej wygląd.

Czy humanoid Samsunga trafi do naszych mieszkań?

Taki jest kierunek, ale nie należy oczekiwać szybkiej premiery konsumenckiego robota. Największymi przeszkodami pozostają cena, czas pracy na baterii, precyzja manipulowania przedmiotami, bezpieczeństwo oraz niezawodność. Urządzenie domowe powinno działać wśród ludzi przez wiele lat i popełniać skrajnie mało błędów. Musi także kosztować na tyle niewiele, aby zakup miał więcej sensu niż zatrudnienie człowieka lub używanie kilku prostszych urządzeń. Dlatego pierwsze znaczące korzyści z nowej strategii Samsunga prawdopodobnie zobaczymy w fabrykach. Dopiero gdy humanoidy nauczą się tam stabilnie pracować, ich technologie zaczną przenikać do sklepów, magazynów, placówek usługowych i mieszkań.

Zaczyna się wyścig o sztuczną inteligencję, która potrafi działać

Przez ostatnie lata największe firmy technologiczne rywalizowały o modele generujące tekst, obrazy i filmy. Kolejnym etapem będzie AI zdolna oddziaływać na fizyczny świat. Samsung ma skalę produkcji, komponenty i przemysłowe zaplecze potrzebne do uczestnictwa w tym wyścigu. Utworzenie RX pokazuje, że robotyka przestała być dla koncernu eksperymentem, a stała się jednym z elementów długoterminowej strategii.

O sukcesie nie zdecyduje jednak najbardziej widowiskowy film promocyjny. Wygra firma, której robot będzie bezpieczny, użyteczny, rozsądnie wyceniony i wystarczająco niezawodny, aby człowiek przestał obserwować każdy jego ruch.

Krótko mówiąc: Samsung dał sztucznej inteligencji nogi. Teraz musi jeszcze dopilnować, żeby wiedziała, dokąd i po co idzie.

Anna Rajczak

Polecane wpisy

Samsung zakłada AI na nos. Inteligentne okulary z Gemini zadebiutują jesienią

Samsung wreszcie ma baterie krzemowo-węglowe. Rewolucja przyszła z przypisem

Samsung i Broadcom szykują współpracę za 200 mld dolarów. AI znów jest głodne

Samsung wchodzi do portfela. Galaxy Card ma zatrzymać użytkownika w ekosystemie

Samsung bierze się za humanoidalne roboty. Najpierw fabryki, potem nasze domy

Samsung bierze się za największy problem składanych smartfonów. Tytan ma „wyprasować” ekran

Przewijanie do góry