Samsung wypuszcza One UI 9. Telefon będzie już wiedział, czego chcesz, zanim zdążysz kliknąć

Samsung rozpoczął oficjalne wdrażanie One UI 9 opartego na Androidzie 17. Aktualizacja od 16 września trafia najpierw do Galaxy S26, S26+ i S26 Ultra, a później ma stopniowo pojawiać się na kolejnych urządzeniach. Nowa wersja interfejsu wcześniej zadebiutowała na tegorocznych składanych Galaxy Z Fold8 Ultra, Fold8 i Flip8, więc właściciele klasycznych flagowców mogą wreszcie otrzymać funkcje, które Samsung przez ostatnie tygodnie pokazywał głównie ludziom potrafiącym zgiąć telefon na pół.

Na pierwszy rzut oka One UI 9 wygląda jak kolejna duża aktualizacja Androida z obowiązkowym zestawem nowych funkcji AI. W praktyce zmiana jest ciekawsza, ponieważ Samsung coraz mocniej przesuwa Galaxy z modelu „telefon reaguje na polecenie” w stronę „telefon próbuje przewidzieć następne polecenie”. Pojawiają się sugestie zależne od kontekstu, automatyczne kadrowanie ludzi na filmach, generowane karty w codziennych podsumowaniach, inteligentniejszy skaner dokumentów i system ostrzegający o potencjalnie podejrzanym zachowaniu aplikacji. Innymi słowy: coraz mniej trzeba telefonu obsługiwać, a coraz więcej trzeba mu pozwalać obserwować, co właściwie robimy.

Pięć miesięcy testów i siedem wersji beta. Samsung tym razem naprawdę sprawdzał, co wypuszcza

Stabilna wersja One UI 9 nie pojawiła się szczególnie szybko. Program beta dla Galaxy S26 ruszył w maju, a według SamMobile Samsung przygotował w jego trakcie siedem kolejnych wydań testowych. Stabilna aktualizacja pojawiła się więc po niemal pięciu miesiącach poprawek. To akurat dobra wiadomość, bo duża aktualizacja systemowa jest jednym z tych produktów, przy których zdecydowanie wolimy usłyszeć „testowaliśmy pięć miesięcy” niż „zaskoczymy użytkowników”.

Samsung ma zresztą dziś znacznie trudniejsze zadanie niż kilka lat temu. One UI nie jest już tylko nakładką zmieniającą wygląd Androida. Oprogramowanie steruje coraz większą liczbą funkcji Galaxy AI, integruje dane z aplikacji, podsumowania dnia, zabezpieczenia, tłumaczenia i sugestie kontekstowe. Każda nowa warstwa automatyzacji zwiększa wygodę, ale również liczbę sytuacji, w których system musi poprawnie zrozumieć użytkownika. A jak doskonale wie każdy, kto kiedykolwiek rozmawiał z asystentem głosowym, między „rozumiem kontekst” a „mam niezwykle kreatywną interpretację twojego polecenia” istnieje czasami bardzo cienka granica.

Now Nudge chce podpowiadać, zanim zaczniesz szukać

Jedną z najbardziej charakterystycznych nowości jest Now Nudge. Funkcja analizuje kontekst bieżącej sytuacji i może proponować kolejne działania bez wychodzenia z aplikacji. Samsung podaje przykład rozmowy tekstowej dotyczącej planowanego spotkania: system może automatycznie wyciągnąć dane rezerwacji albo zaproponować zapisanie udostępnionej lokalizacji. Funkcja współpracuje m.in. z Samsung Messages, Google Messages i Google Chat, choć zakres działania zależy od aplikacji, kraju i języka.

To jeden z ciekawszych kierunków rozwoju mobilnej AI, ponieważ nie polega na otwieraniu osobnego chatbota i wpisywaniu mu polecenia. AI ma działać wewnątrz normalnego korzystania z telefonu i podpowiadać rzeczy wtedy, gdy mogą być potrzebne. Jeżeli rozwiązanie działa dobrze, rzeczywiście oszczędza kliknięcia. Jeżeli działa źle, smartfon zamienia się w niezwykle zaangażowanego współpracownika, który właśnie zobaczył dwa zdania rozmowy i już ma siedem sugestii dotyczących tego, co powinniśmy zrobić dalej.

Samsung próbuje więc rozwiązać problem, z którym mierzy się cała branża: użytkownicy niekoniecznie chcą „korzystać z AI”. Chcą po prostu szybciej zrobić konkretną rzecz. Największym sukcesem Galaxy AI nie będzie zatem liczba nowych nazw funkcji, lecz moment, w którym przestaniemy zauważać, że jakaś funkcja w ogóle wykorzystuje sztuczną inteligencję.

My FanCam robi z telefonu bardzo cierpliwego operatora kamery

One UI 9 wprowadza również My FanCam, czyli funkcję automatycznego śledzenia wybranej osoby na już nagranym materiale. System utrzymuje wskazany obiekt w centrum kadru i dynamicznie zmienia kompozycję wraz z jego ruchem. Samsung wskazuje koncerty, występy dzieci, imprezy czy wydarzenia sportowe jako przykładowe zastosowania.

Technicznie jest to interesujący przykład wykorzystania rozpoznawania obrazu do rozwiązania bardzo banalnego problemu: człowiek nagrywający wydarzenie telefonem rzadko zachowuje się jak profesjonalny operator. Obraz się trzęsie, właściwa osoba nagle znajduje się na krawędzi kadru, a późniejsze ręczne poprawianie materiału jest na tyle nudne, że większość ludzi po prostu tego nie robi. Automatyczne reframing może być więc jedną z tych funkcji AI, które nie brzmią szczególnie futurystycznie, ale realnie przydają się znacznie częściej niż możliwość wygenerowania kosmonauty jadącego na różowym jamniku.

Samsung tradycyjnie dodaje jednak, że dokładność rezultatów nie jest gwarantowana. I słusznie. „AI będzie automatycznie śledzić twoje dziecko podczas występu” brzmi znacznie lepiej, dopóki przez połowę przedstawienia nie zdecyduje, że znacznie ciekawszy jest pan w trzecim rzędzie.

Now Brief staje się coraz bardziej osobisty. Oczywiście po otrzymaniu odpowiednich zgód

Samsung rozwija również Now Brief, czyli swoje codzienne podsumowanie informacji. W One UI 9 pojawiają się generowane i edytowalne karty dotyczące m.in. zdrowia, pogody czy materiałów wideo. Użytkownik może decydować, jakie informacje chce widzieć, a system ma układać podsumowanie na podstawie danych, na których wykorzystanie wyraził zgodę.

To istotne z dwóch powodów. Po pierwsze, Samsung próbuje stworzyć warstwę informacji funkcjonującą ponad pojedynczymi aplikacjami – zamiast osobno sprawdzać kilka miejsc, mamy dostać jeden kontekstowy widok dnia. Po drugie, im bardziej taki system ma być „osobisty”, tym więcej musi wiedzieć o użytkowniku. Samsung wyraźnie podkreśla więc mechanizm zgód i zależność funkcji od danych udostępnionych przez właściciela telefonu.

To jest zresztą fundamentalny paradoks współczesnych osobistych asystentów. Chcemy, żeby wiedziały, czego potrzebujemy, ale jednocześnie chcemy, żeby o nas niczego nie wiedziały. Branża pracuje więc nad niezwykle ambitnym technologicznie produktem: asystentem, który zna nas doskonale, ale najlepiej żeby nigdy na nas nie patrzył.

Samsung dorzuca też AI do prywatności. Czyli AI będzie pilnować innego oprogramowania

Jedna z bardziej praktycznych nowości dotyczy bezpieczeństwa. Privacy Alerts wykorzystują analizę na urządzeniu do wykrywania potencjalnie podejrzanego dostępu aplikacji do uprawnień w tle. System ma pomagać użytkownikowi zauważyć sytuacje, w których program próbuje korzystać z danych lub funkcji telefonu bez wyraźnej potrzeby. Samsung wprowadza również Security Brief – podsumowanie ostrzeżeń dotyczących m.in. złośliwego oprogramowania, aplikacji z nieznanych źródeł i zbędnych uprawnień.

To ciekawy kierunek, ponieważ przeciętny użytkownik raczej nie spędza wieczoru na analizowaniu logów dostępu do mikrofonu czy lokalizacji. System operacyjny posiada natomiast dokładnie takie dane, więc może wychwytywać anomalie automatycznie. Ważne jest również to, że Samsung deklaruje analizę części tych informacji bezpośrednio na urządzeniu, co ogranicza potrzebę przesyłania danych do zewnętrznej infrastruktury.

Nie wszystkie urządzenia otrzymają jednak identyczny zestaw funkcji. Samsung publikuje konkretną listę modeli obsługujących Privacy Alerts, obejmującą wybrane generacje Galaxy S, Z Fold, Z Flip i Tab. To będzie coraz częstszy element dużych aktualizacji: numer One UI może być taki sam, ale realna funkcjonalność zależy od procesora, modelu urządzenia, języka i regionu.

Jest też funkcja niemal szokująco przyziemna: Samsung pokazuje w ustawieniach, czy telefon ma gwarancję

Wśród AI, tłumaczeń i automatycznego rozumienia kontekstu pojawia się funkcja Warranty and Care, która może okazać się dla wielu osób bardziej przydatna niż połowa pozostałych nowości razem. One UI 9 pozwala z poziomu ustawień sprawdzić status gwarancji połączonych urządzeń, uruchomić diagnostykę, zobaczyć orientacyjny koszt naprawy oraz – w obsługiwanych krajach – zarządzać Samsung Care+ albo umówić wizytę serwisową.

Nie wygląda to efektownie na prezentacji. Nie ma generatywnej animacji, nie wymaga NPU i raczej nikt nie kupi Galaxy S26 dlatego, że łatwiej sprawdzi gwarancję. Jest natomiast dokładnie tym rodzajem poprawy jakości życia, którego użytkownicy potrzebują częściej niż kolejnej funkcji demonstracyjnej. Paradoksalnie najlepszym elementem ogromnej aktualizacji AI może więc okazać się ekran informujący, ile będzie kosztowała wymiana rozbitego wyświetlacza.

One UI 9 pokazuje, dokąd Samsung chce doprowadzić Galaxy AI

Najciekawsze w One UI 9 nie są poszczególne funkcje, lecz ich wspólny kierunek. Samsung coraz mniej traktuje Galaxy AI jako zestaw narzędzi, które użytkownik uruchamia ręcznie. AI ma obserwować kontekst aplikacji, interpretować zawartość, generować sugestie, automatycznie poprawiać nagrania, układać informacje i ostrzegać o nietypowych zachowaniach innych programów. To stopniowe przejście od AI jako funkcji do AI jako warstwy systemu operacyjnego.

To prawdopodobnie znacznie ważniejsze niż to, czy konkretna wersja One UI ma pięć czy piętnaście nowych narzędzi. Jeżeli Samsungowi uda się zrobić to dobrze, użytkownik po prostu wykona część codziennych czynności szybciej. Jeśli zrobi to źle, Galaxy zacznie przypominać nadgorliwego asystenta, który na podstawie każdej wiadomości proponuje trzy kolejne działania i jeszcze pyta, czy chcemy wygenerować z tej okazji obrazek.

Na razie właściciele Galaxy S26 jako pierwsi mogą sprawdzić, po której stronie tej granicy znajduje się One UI 9. Aktualizacja rozpoczęła się 16 września w Korei i ma być stopniowo rozszerzana na kolejne urządzenia oraz rynki.

Samsung potrzebował prawie pięciu miesięcy i siedmiu wersji beta, żeby ją przygotować.

Teraz pozostaje już tylko nauczyć telefon, kiedy najlepiej niczego nie sugerować.

Anna Rajczak

Polecane wpisy

Przewijanie do góry